Piękne nadmorskie miasteczko Pobierowo

Pobierowo to jest jedna z piękniejszych polskich miejscowości nadmorskich. Znajduje się tutaj mnóstwo zieleni, wszędzie, gdzie się nie obejrzymy tam mnóstwo roślinności. Jedną z atrakcji Pobierowa jest plaża, jest to miejsce kąpieli oraz opalania się w lecie, a w zimie miejsce spacerów na powietrzu pełnym jodu i magnezu.

Miejscowość jest położona na trzykilometrowym pasie równoległym do Morza Bałtyckiego. Brak tu przemysłu, na terenie Pobierowa znajdują się jedynie same domy i ośrodki turystyczne (Pobierowo noclegi – spis). Możliwości wyboru komfortowego schronienia na czas urlopu jest naprawdę wiele. Jednak największym atutem Pobierowa jest jej najbliższa okolica, Pobierowo znajduje się zaledwie 10 kilometrów od Wyspy Wolin, największej polskiej wyspy, której główną atrakcją jest Woliński Park Narodowy. Znajdują się tam najwyższe w całej Polsce klify, rekordowy z nich ma aż 93 metry wysokości. Również tutaj znajdują się siedliska ponad 230 gatunków ptactwa, a w tym orła bielika. Większość z tych gatunków znajduje się na światowej liście gatunków zagrożonych i trudno je znaleźć gdziekolwiek indziej. Dla osób, które chcą pospacerować wśród Parku Narodowego i nasycić się przepięknymi krajobrazami warte polecenia są trzy piesze szlaki – szlak czerwony o długości 19 kilometrów, szlak niebieski o długości 26 kilometrów oraz szlak zielony – 15 kilometrów. Poznanie tamtejszej fauny i flory od środka to ogromne przeżycie, na próżno szukać drugiego takiego miejsca w Polsce. Jeśli mamy ochotę na rejs statkiem wycieczkowym, warto wybrać się do miejscowości oddalonej o około 8 kilometrów – Dziwnowa. Wypływają stamtąd codziennie w sezonie letnim dwa okręty, które przypominają statki pirackie – "Korsarz" i "Victoria". Jest to znakomita przygoda przede wszystkim dla dzieci, ale na rejs statkiem wycieczkowym  chętnie decydują się również dorośli.

Podsumowując Pobierowo to jedna z piękniejszych miejscowości nad Morzem Bałtyckim, jednak nie ma w niej zbyt dużo atrakcji, które przyciągają turystów. Jej głównymi walorami jest przepiękna okolica i charakterystyczny klimat – miasto jest porośnięte zielenią, co wygląda po prostu pięknie. Co więcej, jest bardzo blisko do innych atrakcyjnych miejsc, przykładowo na wyspę Wolin można w ciągu kilkunastu minut dojechać samochodem i skorzystać z ofert tejże wyspy.

Dlaczego warto jechać na wakacje do Polańczyka?

Polańczyk to urokliwa wieś w Bieszczadach, która od 1999 roku posiada status uzdrowiska. Jezioro Solińskie służy leczeniu wielu schorzeń, które dotykają ludzkość, takich jak choroby układu moczowego, choroby układu oddechowego, a także choroby kobiece. Polańczyka nie powinno się wyłącznie kojarzyć z leczeniem – jest to osada, która znakomicie sprawdza się podczas każdych wakacji i spełnia wymogi osób, które chcą podczas letnich dni być blisko natury.

Przyjmuje się, że ilość przeznaczonych miejsc na sen w Polańczyku dla turystów, przekracza liczbę tysiąca. Ten wynik stawia wieś w katalogu miejscowości kameralnych. Dla wielu osób ta miejscowość stanowi znakomitą alternatywę na "skomercjalizowane" Mazury.

Jezioro Solińskie jest zbiornikiem retencyjnym, stworzonym w 1968 roku. W wyniku napełniania zbiornika wodą zostały zatopione wsie Solina, Teleśnica Sanna, Horodek, Sokole, Chrewt oraz spora powierzchnia Wołkowyi. Jezioro zajmuje obszar 22 kilometrów kwadratowych. Znajdują się na nim cztery wyspy, przy czym tylko jedna z wysp (Duża) jest zamieszkała, a Wyspa Mała i Skalista jest naturalnie dzika. Czwarta z wysp "pojawia się i znika" – jest szczytem zatopionej góry, którą można zobaczyć przy bardzo niskim poziomie wody.

W Polańczyku można uprawiać sporty wodne (takie jak windsurfing czy kajakarstwo) oraz pływać – warto jednak pamiętać, by zachować ostrożność i zażywać kąpieli w miejscach ku temu wyznaczonych. Chodzi tutaj o liczne przeszkody podwodne, których nie widać. Na całym zbiorniku obowiązuje strefa ciszy – nie można tutaj używać silników spalinowych, za wyjątkiem służb typu policja. Podczas sezonu wakacyjnego można udać się w rejs po jeziorze statkiem wycieczkowym – w sposób szczególny pozwala to podziwiać walory natury Jeziora Solińskiego oraz Bieszczad. Innym miejscem, z którego można zachwycać się panoramą Bieszczad i Jeziora Solińskiego jest punkt widokowy na na Sawinie – z wysokości 516 m n. p.m. można osobiście przekonać się, że Polańczyk jest wyjątkowym uroczyskiem.

Prócz walorów uzdrowiskowych czy typowo wakacyjnych, miejscowość może pochwalić się, że jest celem licznych pielgrzymek – Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości słynie na całą Polskę z cudownej Ikony, która wraz z ołtarzem została przeniesiona z pobliskiej cerkwi – zabieg miał na celu ochronę przed niszczycielskim działaniem władz z czasów PRL.

Atrakcje w okolicy miejscowości Rowy: Pałac w Cecenowie

O tym, że warto pielęgnować historię wie chyba każdy. Słyszymy to ze wszystkich stron. Warto odwiedzać zabytki, które mogą nas do tej historii przybliżyć. Znajdując się w nadmorskiej miejscowości Rowy możemy udać się na zwiedzanie wielu zabytków, głównie sakralnych takich jak kościół pod wezwaniem Apostołów Piotra i Pawła w stylu neoromańskim z granitowego kamienia zbudowany w latach 1844-1849 czy wzgórze cmentarne. Miejscem, które powinniśmy z pewnością odwiedzić przebywając w nadmorskiej miejscowości Rowy jest Pałac w Cecenowie.

Jest to dziewiętnastowieczna budowla zbudowana jeszcze na początku tamtego stulecia. Co ciekawe, znajdują się w jej wnętrzu elementy dużo starsze, co wskazywałoby na to, że była wielokrotnie przebudowywana. Jedna z belek datowana jest na rok 1687. Dzięki tej wiedzy możemy oszacować, że pierwsza zabudowa pałacowa w tym miejscu pochodzi z pierwszej połowy siedemnastego wieku.

Był to wtedy budynek drewniany, który zmodernizowano dopiero w osiemnastym wieku. Musiał on jednak ulec zniszczeniu, gdyż podjęto się jego kolejnej odbudowy. Tym razem skorzystano jednak z innych materiałów, czyli bardziej trwałego betonu. Dzięki temu możemy do dziś podziwiać tę budowlę. Niestety popada ona w coraz większą ruinę i możliwe jest, że za kilkanaście lat ulegnie ona zawaleniu. Dlatego właśnie nie należy wchodzić do jej wnętrza. Co ciekawe, kompleks pałacowy okolony jest parkiem pełnym starodrzewia.

Oczywiście jeśli wybieramy się na zwiedzanie tego miejsca, powinniśmy poszukać noclegu. Najlepszym rozwiązaniem będzie wynajęcie domku wczasowego bądź pokoju w pensjonacie w pobliskich Rowach. W miejscowości z pewnością znajdziemy odpowiednie miejsce do zanocowania, bowiem Rowy utrzymują się obecnie w dużej mierze z turystyki. Warto odwiedzić także inne zabytki znajdujące się w tej miejscowości. Rowy to także doskonała baza wypadowa do Słowińskiego Parku Narodowego, który jest wyjątkowym miejscem zapewniającym ochronę zagrożonym gatunkom fauny i flory. Pałac w Cecenowie i inne miejsca zabytkowe w Rowach warto odwiedzić, aby zobaczyć skrawek polskiej historii.

Aktywny wypoczynek w Trzęsaczu

W województwie zachodniopomorskim położona jest mała ale jakże popularna nadbałtycka miejscowość wypoczynkowa – Trzęsacz. Każdy pewnie jeśli nie widział na własne oczy to przynajmniej słyszał o ruinach gotyckiego kościoła, którego niszczycielskie morskie fale zabrały w otchłań morza. Kościół został wybudowany niecałe dwa kilometry od brzegu morza na wysokim klifie. Nieustannie podmywany przez wody Bałtyku został zniszczony. Dzisiaj zachowała się tylko jego jedna ściana i jako ciekawostka, co roku przyciąga mnóstwo turystów zarówno z Polski jak i tych zagranicznych. Atrakcyjności temu miejscu dodaje fakt, że jest to jedyny taki zabytek w całej Europie. Z wysokiej platformy zbudowanej na plaży możemy podziwiać piaszczyste plaże, klifowe urwiska, bezkresne morze i cały malowniczy krajobraz tej małe miejscowości. Poza plażowaniem warto pospacerować i poznać ciekawe miejsca w Trzęsaczu.

Na uwagę zasługuje Muzeum Multimedialne na Klifie, które jest bardzo nowoczesnym obiektem. Zobaczymy tam za pomocą prezentacji multimedialnej jak wyglądało zabezpieczenie kościoła przed niszczycielską siłą natury i wiele innych rzeczy. W wiosce istnieje również stadnina, gdzie pod okiem instruktora każdy może pojeździć konno, nawet ci, którzy w siodle jeszcze nigdy nie siedzieli. Trzęsacz jest bardzo dobrym miejscem dla wszystkich tych, którzy preferują aktywne formy wypoczynku na świeżym powietrzu. Latem na terenie miejscowości odbywa się wiele imprez sportowych i plenerowych. Można pograć w mini golfa, polecieć paralotnią, pojeździć konno albo wybrać się w pieszą wędrówkę szlakiem turystycznym. Możliwości jest naprawdę wiele i dlatego do Trzęsacza warto przyjechać na dłużej aby w pełni wykorzystać to co dla turystów przygotowano. Baza noclegowa (meteor-turystyka.pl/noclegi,trzesacz,0.html) wygląda niezwykle imponująco. Do wyboru mamy hotele, kwatery prywatne, domki letniskowe stancje i pokoje w gospodarstwach agroturystycznych. Mimo dużej liczby noclegów o rezerwacji warto pomyśleć z wyprzedzeniem, ponieważ jak każde nadmorskie kąpielisko Trzęsacz także jest oblegany przez turystów. Na zaplecze gastronomiczne także nikt nie powinien narzekać, ponieważ posiłki są tu naprawdę dobre. Warto odwiedzić te strony, o zachodzie słońca pospacerować piaszczystą plażą, poczuć tę odżywcza morską bryzę, zachwycić się przyrodą i pokochać to miejsce.

Wypoczynek w siodle – Bukowina Tatrzańska

Słysząc hasło „Bukowina Tatrzańska” wręcz automatycznie przychodzą na myśl skojarzenia związane z pieszymi wędrówkami. Jak najbardziej słusznie! To właśnie one sprawiły, że z niewielkiej rolniczej wsi stała się znaną osadą turystyczną. Ten tekst nie będzie jednak traktować o siodle, rozumianym jako formacji skalnej, lecz tym zakładanym na grzbiet konia.
Chyba każdy szanujący się wielbiciel gór słyszał o GOT, czyli Górskiej Odznace Turystycznej. Jest ona jedną z ustanowionych przez Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawczej odznak, mających służyć popularyzacji podróżowania. W Bukowinie mamy szansę uzyskać także siostrzane odznaczenie, a mianowicie Jeździecką Odznakę Turystyki Górskiej. Aby ją otrzymać należy wykazać się wiadomościami związanymi z hodowlą koni i wiedzą dotyczącą określonego pasma górskiego oraz umiejętnościami praktycznymi. Obejmują one nie tylko technikę jazdy, ale także przygotowanie konia i jego pielęgnację. Zakres wymaganego doświadczenia jest dopasowany do kolejnych stopni odznaki: popularnej, brązowej, srebrnej i złotej.

Spełnienie tych wymagań staje się możliwe dzięki Górskiemu Ośrodkowi Jeździeckiemu. Jest to jeden z wielu kompleksów wypoczynkowych, jakie możemy znaleźć w Bukowinie. Podobnie jak inne obiekty z bazy noclegowej w Bukowinie oferuje wynajem pokoi oraz całodzienne wyżywienie, ale unikatową atrakcją jest możliwość bliskiego kontaktu z końmi oraz spędzenia czasu w siodle. Ośrodek prowadzi pan Bogdan Pietrzyk, Instruktor Rekreacji. Organizuje on obozy letnie, na których uczestnicy poznają arkana sztuki jeździeckiej a także wiadomości teoretyczne. Zwieńczeniem obozu są egzaminy potwierdzające uczynione postępy. W trakcie trwania dwutygodniowego turnusu dla dzieci przygotowane są jeszcze inne niespodzianki: wyjścia na basen, wycieczki piesze w góry, zabawy taneczne i ogniska. Jeśli ktoś chciałby nauczyć się jazdy konnej, a jego pobyt w Bukowinie ogranicza się do kilku noclegów, może wziąć udział w prowadzonych w ośrodku lekcjach. Gdy już posiądzie się odpowiednie umiejętności można skusić się na prawdziwą jeździecką turystykę. Konie które przebywają w Bukowinie to zwierzęta od małego przygotowywane do rekreacyjnej jazdy wierzchem, są spokojne i z łatwością chwytają za serce swoich partnerów. Świetną propozycją dla zaawansowanych są dwudniowe rajdy prowadzące przez malownicze zakątki Podhala i Spisza. Przez niemalże cały czas trwania wycieczki jeźdźcom towarzyszą zniewalające widoki na pobliskie łańcuchy górskie: Tatry, Gorce oraz Pieniny. Celem wyprawy jest Niedzica, malownicza wieś położona nad Jeziorem Czorsztyńskim. Będąc u tym miejscu warto przy okazji zwiedzić zamek Dunajec, powstałą w XIV wieku węgierską strażnicę z którą wiąże się wiele legend. Jedna z nich, opowiadająca o inkaskiej księżniczce i o olbrzymim skarbie ukrytym w jeziorze Titicaca do dziś ożywia wyobraźnię i kusi. Na co więcej czekać? Czas siodłać konie i w drogę!
Proponowane przez ośrodek pana Pietrzyka sposoby spędzania wolnego czasu pozwalają nie tylko cieszyć się wyjątkowym krajobrazem, nieskażoną przyrodą i aktywnym wypoczynkiem. Nie tylko rozwijają poczucie równowagi, koordynację i ogólną fizyczną sprawność. To przede wszystkim świetna zabawa, do której z pewnością będzie się chciało wracać.

Wiedza w pigułce – Licheń Stary

Licheń Stary jest wsią położoną w województwie wielkopolskim. Pierwszą atrakcją turystyczną wartą zwiedzenia jest Pomnik Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej. Powstał z inicjatywy księdza Eugeniusza Makulskiego i Jarosława Marzyńskiego. Międzynarodowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej jest inwestorem tego przedsięwzięcia. Poznański artysta Krzysztof Jakubik zaprojektował pomnik – wykonany z brązu koloidalnego a cokół zrobiony był z czarnego granitu, na którym została wyryta działalność i historia Armii Krajowej. 6 września 2003 roku, posąg został uroczyście odsłonięty w obecności przybyłych z całej Polski żołnierzy – znajduje się on vis-a-vis bazyliki.

Zostając w Licheniu Starym na dłużej warto skorzystać z oferty Ośrodka Krasnal przy ulicy Leśnej w Ślesinie. Ośrodek oferuje domki letniskowe oraz przyczepy kempingowe [http://meteor-turystyka.pl/noclegi,lichen-stary,0.html]. Korzystne pokoje oferuje również Agroturystyka Leśny Zakątek, która znajduje się przy ulicy Rybiej.

Godnym uwagi zabytkiem Lichenia Starego jest figura Matki Boskiej Niepokalanej, usytuowana przy samym Jeziorze Licheńskim. Sylwetka jest ustawiona na wysokim postumencie, na którym mieści się tablica z inskrypcją: "Matko Boża, Niepokalana Patronko Zakonu Marianów, Błogosław Naszej Mariańskiej Rodzinie. Figurę poświęcił ksiądz biskup Jan Zaręba z Włocławka 9 czerwca 1968 roku." Całość otoczona jest metalowym płotkiem. Ostatnim  zabytkiem jest Dzwon Maryi Bogurodzicy. Położony on w Bazylice Matki Bożej Licheńskiej. Twórcą wytopienia wizytówki bazyliki Trzeciego Tysiąclecia jest ksiądz Eugeniusz Makulski, wczesny proboszcz parafii. Klosz został wytopiony z brązu w 1999 roku we Włoszech. Dostarczony został do Lichenia 19 listopada w roku 1999. Poświęcony został 25 czerwca 2000 roku przez apostolskiego nuncjusza Józefa Kowalczyka. Powierzchnia jego podzielona jest na 6 części. Na każdym znajduje się godło: Stanisława Batorego, Władysława Jagiełły, Kazimierza Wielkiego oraz herb Jana Pawła II. Możemy odnaleźć tam 6 obrazów i napisy. W górnej i dolnej jego części znajdują się girlandy roślinne. Uchwyty dzwonu mają kształty orłów. Bije każdego dnia przed godziną dwunastą.

Zaskakujący historycznie Zwardoń

Zakończenie wojny na terenach Zwardonia wiązało się wielką odbudową wioski. Przystąpiono do renowacji szkoły i doprowadzenia jej do stanu używalności – prace trwały 10 lat. Uczono w niej od 11 maja dzieci i dorosłych. Jedyną nauczycielką w tamtych czasach była Danuta Milewska. Kierownik Edward Ziarko powrócił w mury szkoły w roku 1945/46. Posiadała jedynie trzy izby lekcyjne a także gabinet, w którym mieściły się pomoce naukowe – na edukację czekało około 200 uczniów.

W roku 1946 uruchomiono w Zwardoniu Agencję Pocztową. Piętnaście lat później powstał w Zwardoniu rezerwat przyrody Butorza, jego powierzchnia wynosi 30, 68 ha. Rezerwat ma charakter leśny – został powołany w celu ochrony dolnoreglowego boru świerkowego. Znajduje się na wysokości 600-800 m n.p.m. i rozciąga się na północnych stokach Rachowca.

Budowę nowej szkoły rozpoczęto w roku 1967 a trzy lata później nastąpiło jej uroczyste otwarcie – nadano jej imię Aleksandra Zawadzkiego. Posiadała dwie pracownie, sześć sal lekcyjnych, salę gimnastyczną, która miała charakter zastępczej, pokój nauczycielki, kuchnię, kancelaria, pomieszczenia pomocnicze a także jak przyjęło się do tradycji dwa mieszkania dla nauczycieli szkoły. Ośmiu nauczycieli edukowało około 230 uczniów.

W roku 1989 podjęto starania o przywrócenie imienia szkoły z czasów początków XX wieku, starania o imię Królowej Jadwigo zostały zakończone 11 maja 1991 roku. 30 maja 1995 roku w Zwardoniu/Mycie miało miejsce niezwykłe wydarzenie – zostało otwarte Międzynarodowe Drogowe Przejście graniczne, podczas którego Zwardoń gościł premierów Polski i Słowacji – Vladimira Meciara i Józefa Oleksego.

W roku 1998 wymurowano kamień węgielny pod budowę drogowego połączenia między polską drogą szybkiego ruchu S69 a słowacką autostradą D3. Podczas wydarzenia obecni byli ministrowie transportu Słowacji i Polski zaś uroczystego otwarcia dokonano 16 stycznia 2006 roku. Rok później zgodnie z postanowieniami układu Schengen przejście graniczne w tym miejscu zostało zlikwidowane.

Od 1945 roku, aż do 1991 w miejscu stacjonowała Strażnica Wojsk Ochrony Pogranicza – przyjęła nazwę Straży Granicznej.

Zwardoń jest miejscem niezwykłym. Przyciąga turystów nie tylko swoimi urokami ale również wspaniałą historią. Na turystów czeka w miejscowości wspaniały pobyt noclegowy [http://meteor-turystyka.pl/noclegi,zwardon,0.html], który można znaleźć w hotelu, pensjonacie czy prywatnych pokojach.

Rowerem przez Bielsko-Białą

Obecnie na terenie Bielska-Białej przebiega 6 szlaków rowerowych o łącznej długości 99 km. Dodatkowo, znajdują się tutaj też 4 szlaki międzymiastowe i międzynarodowe – przejdziemy nimi ponad 36 km. Jeżeli jesteś więc miłośnikiem wycieczek rowerowych, koniecznie przyjedź do Bielska-Białej. Przed wyjazdem sprawdź, jakimi rowerowymi trasami warto się zainteresować.

Rowerowa obwodnica Bielska-Białej

Jest to najdłuższa trasa rowerowa Bielska – liczy bowiem 52 km. Będzie więc idealna dla cyklistów, którym niestraszne dalekie wycieczki. Jak sama nazwa wskazuje, trasa wiedzie dookoła stolicy Podbeskidzia. Piękne widoki podczas podróży są gwarantowane. Warto po drodze zatrzymać się i pooglądać mijane zabytki, np. neogotycki kościół w Lipniku.

Zielony szlak rowerowy

Liczy około 19 km i prowadzi bocznymi asfaltowymi drogami. Początkujący rowerzyści na pewno będą zadowoleni. Prowadzi spod bielskiego ratusza w kierunku wzgórza Trzy Lipki. Jadąc tym szlakiem mijamy dzielnice takie jak Kamienica, Wapienica, Stare Bielsko. Jeżeli w połowie drogi poczujesz się zmęczony, warto zajrzeć do Pubu Strudzonego Rowerzysty, w którym w miłej atmosferze napijesz się dobrze schłodzonej wody z cytryną, która doda Ci sił przed dalszą wyprawą.

Dla spragnionych wrażeń

Bardziej zaawansowani rowerzyści w Bielsku-Białej również znajdą sporo atrakcji. Ciekawym wyzwaniem może być wjazd na Szyndzielnię oraz na Klimczok. Trasa ta nie jest zbyt skomplikowana, wymaga jednak solidnego przygotowania – zarówno kondycji, jak i roweru. Trasa ma 20 km i prowadzi z Dębowca przez Szyndzielnię, aż na Klimczok. Warto zabrać ze sobą aparat, bo widoki zapierają dech w piersiach. Inną możliwość daje wjazd na Czupel – najwyższy szczyt Beskidu Małego. Trasa jest długa i męcząca – początkujący rowerzyści mogą jej nie podołać. Wyjedź z Bielska-Białej i kieruj się na miejscowość Wilkowice. Następnie przejedź przez Magurkę Wilkowicką, skąd wjazd na Czupel nie zajmie Ci wiele czasu. Przed wyjazdem nie zapomnij o rozgrzewce i dokładnym sprawdzeniu technicznym swojego roweru – nie chcesz przecież wprowadzać go na szczyt. Jest to wyprawa na cały dzień, więc pamiętaj o zabraniu prowiantu.

A dla zmęczonych…

Jeżeli szlaki rowerowe Bielska-Białej Cię zachwyciły i chciałbyś poznać inne trasy rowerowe, możesz tu zostać na dłużej. Miasto jest bowiem świetnie przygotowane dla turystów i do dyspozycji oddaje świetną bazę noclegową (noclegi Bielsko-Biała z meteora) – na pewno znajdziesz w niej coś dla siebie. Do zobaczenia na trasie.

Miasto Płock i jego urok

Płock znajduje się w województwie mazowieckim, na zachód od stolicy Polski, Warszawy. Zamieszkuje go ponad sto tysięcy osób na obszarze 88,06 km². Na tym terenie znajduje się wiele zabytków i atrakcji, które przyciągają liczne grupy odwiedzających.

Główną atrakcją, z jaką kojarzy się Płock jest zoo, które zostało usytuowane na malowniczym przyrodniczym obszarze. Znajdują się w nim bardzo rzadkie okazy dzikich zwierząt, których hodowlę umożliwia naturalne środowisko skarpy wiślanej. Zoo prowadzi szeroko pojmowaną edukację na temat ochrony zagrożonych gatunków oraz ich naturalnego miejsca występowania. Funkcjonuje tu także Ciuchcia Tumska, która w swoich wagonach mieści po dwadzieścia osób. Innym środkiem transportu do zwiedzania panoramy miasta może być statek turystyczny pływający po Wiśle. Jeśli natomiast chodzi o centrum miasta, to proponowany jest rower bądź najtańszy transport, czyli pieszy. Na oficjalnej stronie miasta znajdują się przykładowo rozplanowane ścieżki, trasy turystyczne, które można dowolnie modyfikować. Oprowadzają one turystów po mieście jak i jego malowniczych okolicach. Wybrać się na nie warto z przewodnikiem – audiobookiem, który również znajduje się na stronie miasta. Z pewnością będzie to wygodniejsze rozwiązanie niż organizacja wycieczki z prawdziwym przewodnikiem, choć i taka opcja jest dostępna, szczególnie dla tych, którzy chcą pieszo zwiedzić najciekawsze zakątki Płocka, a przy okazji zwiedzania zadać kilka pytań uzupełniających oprowadzającemu.

Jeśli pogoda nie dopisze pieszym lub rowerowym wycieczkom, to swoje drzwi otwierają muzea (między innymi Mazowieckie i Żydów Mazowieckich), kina, Teatr Dramatyczny, jak również pływalnie. W letnie dni natomiast warto wybrać się nad kąpielisko Sobótka lub jedną z siłowni pod chmurką, na których można dopełnić codzienny trening. Dzięki takim rozwiązaniom nawet na wakacjach nie trzeba rezygnować ze swoich sportowych przyzwyczajeń.

Atrakcji w mieście i zabytków do zobaczenia jest naprawdę wiele. Można tu przyjechać o każdej porze roku i na pewno nie będziemy się nudzić. Jeden dzień może okazać się niewystarczający na zobaczenie wszystkiego, więc warto również zapoznać się z rozbudowaną tu bazą noclegową. Znajdują się w niej liczne hotele, hostele, zajazdy, prywatne obiekty noclegowe, pokoje gościnne, a także pole namiotowe i kempingowe. Zapoznać się z ich ofertą można za pośrednictwem Internetu, gdzie w wyszukiwarkę należy wpisać frazę noclegi Płock. Można także skorzystać z informacji, znajdujących się na stronie miasta lub zawartych w przewodnikach turystycznych.

Drewniana cerkiew w Rzepedzi

Rzepedź (info/wikipedia) to niewielka miejscowość położona w województwie podkarpackim. Wszelkie walory przyrodnicze stanowią tutaj największą atrakcję turystyczną. Znajduje się ona bowiem na pograniczu Bieszczad i Beskidu Niskiego, co czyni Rzepedź miejscem bardzo atrakcyjnym ze względu na możliwość odbywania długich i urozmaiconych górskich wycieczek. Długich, ponieważ w najbardziej oddalone tereny Bieszczad będzie się trudno dostać pieszo, wytrwali jednak piechurzy z pewnością podołają wyzwaniu.

Rzepedź nie stanowi miejscowości turystycznej ani uzdrowiskowej, a mimo to każdego roku znajdują się przyjezdni chętni, by właśnie w Rzepedzi spędzić swój urlop, czy weekend. Miejscowość bowiem może być doskonałą bazą wypadową w góry. Tutejsza jednak baza noclegowa (meteor / noclegi / Rzepedź) jest bardzo skromna i liczy zaledwie kilka kwater. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby zorganizować biwak na tych jakże urokliwych terenach i odbyć niezapomnianą przygodę pod namiotem.

Zwiedzając okolicę warto odwiedzić drewnianą cerkiew filialną znajdującą się na terenie wsi. Jest to niewątpliwie bardzo charakterystyczny dla okolicy element zabytkowej zabudowy. Cerkiew ta powstała na początku XIX wieku w miejscu poprzedniej. Jednak burzliwa historia tego regionu nie pozwoliła jej przetrwać w stanie niezmiennym do dzisiaj, co więcej wielkim szczęściem jest to, że w ogóle się zachowała. Jej wnętrze bowiem na przestrzeni lat było wielokrotnie plądrowane i niszczone, przez co do dzisiaj zachowała się w oryginale właściwie tylko bryła i co ciekawe trzy oryginalne ołtarze, które cudem przetrwały trudne lata. Do budowy cerkwi wykorzystano głównie drewno, użyto również kamienia łamanego, ale głównie jako podmurówkę. Obecnie jest to zarówno kościół łaciński, jak i greckokatolicki. Sama budowla stanowi bardzo charakterystyczny dla regionu element krajobrazu wypuszczony spod ludzkiej ręki i doskonale komponuje się on z otaczającym górskim tłem.

Będąc w okolicy, czy też pokonując przebiegające przez nią szlaki turystyczne warto odwiedzić tę drewnianą cerkiew. Nawet jeżeli będzie to wymagało nadłożenia drogi i czasu, to z pewnością nie będzie to czas stracony. Poznając bowiem historię Rzepedzi zrozumiemy, jak dużą rolę odgrywała w niej owa cerkiew i jak ogromne znaczenie miała przez wieki dla tutejszych i okolicznych mieszkańców.